Mariusz Kolmasiak

2015-09-15 07:12:16

Moi Drodzy,

mój znajomy, częstochowianin, świetny historyk Mariusz Kolmasiak wydał swoją książkę o Belwederze. Bardzo cieszy fakt, że Mariusz odświeża zapomniane karty historii naszego kraju, reprezentując przy tym nasze miasto.  

Warszawa i Częstochowa: stolica naszego państwa i jej duchowe centrum, a w nich Belweder i Jasna Góra. Dwa ważne zabytkowe obiekty, które zna każdy w Polsce, dwa obiekty nierozerwalnie związane z naszą historią.

 

Pozornie odległe od siebie, tak jak odległa jest Warszawa od Częstochowy. W rzeczywistości jednak łączą je osoby znane z kart podręczników, które odwiedzały oba miejsca. Łączy je też obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, którego kopię na początku lat 90. o. Izydor Matuszewski, kustosz Jasnej Góry, podarował do belwederskiej kaplicy utworzonej tam z inicjatywy Lecha Wałęsy.

Oba te miejsca symbolicznie połączył również związany z nimi Mariusz Kolmasiak. Jest bowiem rodowitym częstochowianinem, którego bliski krewny, chorąży Walenty Wójcik, w okresie międzywojennym przez 13 lat był przybocznym Józefa Piłsudskiego i z tej racji pracował w Belwederze. Dbał o bezpieczeństwo Marszałka, a także o jego prywatne belwederskie mieszkanie, w którym ponadto zorganizował prywatne muzeum złożone z przedmiotów związanych z Józefem Piłsudskim, w tym licznych darów od społeczeństwa. W książce pojawia się więc postać chor. Wójcika, a pozostałe po nim materiały rodzinne były przydatne w pracach nad historią tego warszawskiego pałacu.

 

Do tego można za notką biograficzną z książki wspomnieć, że Mariusz jest autorem książki o tym krewnym, doktorantem historii na AJD i członkiem Związku Piłsudczyków w Częstochowie.